Dziś - 17 lutego - przypada Światowy Dzień Kota. Postanowiłem więc przedstawić Państwu Czarusia, który zamieszkał u mnie pięć lat temu. Początkowo jednak nic tego nie zapowiadało. Późną wiosną 2012 r. zaczął przychodzić do ogrodu niemałej budowy kot. Wówczas to w domu nie było zwierząt (rok wcześniej odeszła za tęczowy most Misia - kocica, która przeżyła 18 lat). Nie znaczy to, że nikt nie odwiedzał ogrodu. A to ptaki przylatywały do wystawionych karmników, jeże wychodziły wieczorem na trawę, a koty z sąsiedztwa przychodziły do miski z suchą karmą. I właśnie wtedy pojawił się on - Czaruś.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zwierzak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zwierzak. Pokaż wszystkie posty
17 lutego 2017
26 stycznia 2017
Sąsiedzka wizyta Prążka
Osobiście nie
wyobrażam sobie domu bez zwierzaka. Mając ogród należy spodziewać się obecności
różnych pomniejszych braci. I choć w domu taki jeden sierściuch leży obok pieca
i grzeje się, to dziś będzie o kocie sąsiadów – Prążku. A właściwie jego
zdjęcia (od wiosny 2016 do zimy 2017). Ten swawolny zwierzak reprezentuje dość zacną familię kotowatych. On
sam jak i inne koty domowe urozmaica ludzkie życie, ale i stanowi ciekawy
obiekt obserwacji.
19 września 2016
Jeż
Ogród to nie tylko miejsce uprawy roślin, warzyw,
owoców czy kwiatów, a nawet spotkań ze znajomymi czy członkami rodziny, ale
również naturalne środowisko dla wielu zwierząt. Jednym z nich jest jeż.
Buszuje w nocy, stąd też trudno go zaobserwować. Jednak należy cieszyć się z
jego obecności. Ten ssak jest pomocnikiem ogrodnika. Jako owadożerca konsumuje
szkodliwe owady oraz ślimaki.
17 sierpnia 2016
Patka
Do każdego ogrodu zachodzą zwierzęta, do mojego również. Dziś chcę przedstawić sympatyczną kocicę o imieniu Patka, o którą dba sąsiadka.
Zdjęcie to zostało wykonane wiosną, co zresztą widać nie tylko po rosnących irysach (to te zielone, wysokie liście), ale i również nieposprzątanym zagonie paproci. Patka, jak przystało na ciekawskie zwierzę, przyglądało się mym pracom ogrodniczym. Miejsce znalazła sobie odpowiednie.
Choć wiem, że niektórzy ogrodnicy nie darzą miłością kotów, to te czworonogi są pomocne. Nie tylko łapią myszy i inne gryzonie, ale także ganiają za ptakami, zwłaszcza gołębiami. Mimo że chodzą własnymi ścieżkami, to są przywiązane do człowieka. Owszem, zdarza mi się pogonić koty, gdy grządkę rozkopią, to nie wyobrażam sobie ogrodu bez kota.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


