Styczeń powoli kończy się. Przed nami najzimniejszy miesiąc - luty. Potem już tylko marzec i czas wiosennych roztopów, coraz dłuższego dnia oraz słońca ogrzewającego ludzkie i zwierzęce lica. Wówczas to zapomni się o białym puchu i minusowej temperaturze. Trochę szkoda, bo przecież zima potrafi być urodziwa. Ogród w białym śnie pięknie się przedstawia :)