Poszukując
informacji na temat różnych roślin, mogłem niejednokrotnie przekonać się, że
ich dzieje są mocno frapujące niczym ludzkie koleje życia. Zagłębiając się w
różne opracowania, materiały źródłowe, miałem nieodparte wrażenie, że moja
praca przypomina tę dobrze mi znaną z czasów pisania prac magisterskiej i
doktorskiej – pracę badacza przeszłości. Mogłem poznać ludzi i wydarzenia,
które muza historii – Klio przykryła kurzem. Na szczęście są nieśmiertelniki,
które nie pozwalają zapomnieć. Swą wyjątkową urodą zachwycają mieszkańców
całego globu, choć do początków XIX wieku kocanki cieszyły oczy tylko
Aborygenów.