Dziś - 17 lutego - przypada Światowy Dzień Kota. Postanowiłem więc przedstawić Państwu Czarusia, który zamieszkał u mnie pięć lat temu. Początkowo jednak nic tego nie zapowiadało. Późną wiosną 2012 r. zaczął przychodzić do ogrodu niemałej budowy kot. Wówczas to w domu nie było zwierząt (rok wcześniej odeszła za tęczowy most Misia - kocica, która przeżyła 18 lat). Nie znaczy to, że nikt nie odwiedzał ogrodu. A to ptaki przylatywały do wystawionych karmników, jeże wychodziły wieczorem na trawę, a koty z sąsiedztwa przychodziły do miski z suchą karmą. I właśnie wtedy pojawił się on - Czaruś.
