Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pigwowiec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pigwowiec. Pokaż wszystkie posty

31 stycznia 2017

Zima w ogrodzie - odsłona druga

Ostatni dzień stycznia okazał się troszeczkę mroźny. Śnieg szczęśliwie ostał się, choć prognozy pogody zapowiadają ocieplenie, wręcz wiosnę. Źle by się wtedy stało, bo historia zna marcowe, kwietniowe a nawet majowe przymrozki. Szkoda wówczas byłoby roślin, które po zimowym śnie zaczęłyby zielenić się i puszczać pąki i kwiaty. A tak poza tym – cytując iście klasyczną maksymę z filmu „Miś” – „Ja rozumiem, że wam jest zimno, ale jak jest zima, to musi być zimno!”

Zapraszam do drugiej odsłony ogrodu zimą J

29 września 2016

Wrześniowe zbiory

Wrzesień to czas plonów. Po wytężonym trudzie włożonym w uprawę ogrodu, przychodzi długo wyczekiwany moment zbiorów owoców oraz warzyw. Choć już niektóre odmiany cieszą wcześniej, to właśnie wrzesień uchodzi za miesiąc plonów. To także czas, kiedy typowo letnie prace dobiegają końca, ustępując zadaniom mającym na celu przygotowanie ogrodu do zimowego snu. 


25 sierpnia 2016

Pigwowiec

Pigwowiec pojawił się w ogrodzie za sprawą taty. Jako pasjonat i twórca wielu różnych nalewek postanowił przygotować jedną z nich na bazie owoców pigwowca. Najpierw pojawił się jeden krzak, który swą wielkością cieszy oczy do dziś. Potem był drugi, a od niedawna trzeci. Z pierwszych owoców powstał smakowity trunek, który szybko podbił podniebienia familii.