Wrzesień to czas plonów. Po wytężonym trudzie włożonym w uprawę ogrodu, przychodzi długo wyczekiwany moment zbiorów owoców oraz warzyw. Choć już niektóre odmiany cieszą wcześniej, to właśnie wrzesień uchodzi za miesiąc plonów. To także czas, kiedy typowo letnie prace dobiegają końca, ustępując zadaniom mającym na celu przygotowanie ogrodu do zimowego snu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maliny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maliny. Pokaż wszystkie posty
29 września 2016
12 września 2016
W malinowym chruśniaku
W drugiej połowie sierpnia
pojawiły się maliny. Tegoroczne zbiory można uznać za udane, mimo że krzaki
wciąż owocują. Warto przy tej okazji przypomnieć pewien erotyk, którego tytuł
zna każdy polski uczeń – „W malinowym chruśniaku”. Samemu zajadając się malinami,
które rozpływają się w gębie, nie dziwię się zamysłowi poety. Stąd też, poza
wspomnianym wierszem, krótka notka biograficzna Bolesława Leśmiana oraz kogoś,
bez którego nie było owego erotyka J Zdjęcia rzecz jasna
przedstawiają maliny z mojego ogrodu J
17 sierpnia 2016
Maliny
Maliny na dobre zagościły w moim ogrodzie. Jako że byłem dzieckiem, które trudno było namówić, aby samo brało owoce do jedzenia, rodzice wpadli na iście szatański pomysł częstowania mnie malinami. Smaczne i słodkie szybko zyskały we mnie amatora. A w czasie przeziębienia nie wyobrażam sobie, aby nie sięgnąć po kieliszek dobrej nalewki z malin :)
Maliny w uprawie są łatwe. Jednak należy pamiętać o corocznym przycinaniu na wiosnę, nawożeniu kompostem czy przesadzeniu z jednego miejsca na drugi po upływie kilku lat. W tym roku moje maliny zmieniły grządkę, wcześniej dobrze wspartą kompostem i kurzym nawozem. Zmiana miejsca przysłużyła się, bo tegoroczne zbiory okazały się owocne :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
